Ludmiła:
Idąc korytarzem studio zauważyłam Leona. Spojrzał na mnie, a ja się zarumieniłam. Szłam dalej. Po drodze do Resto, spotkałam Naty.
-Hej, Ludmi!- przywitała się brunetka.
-Czesć, co u ciebie?- zapytałam miło.
-Dobrze. A u ciebie, pytam bo cały czas chodzisz z rumieńcem na twarzy.- uśmiechnęła się. Popatrzyłam na nią i zbliżyłam się do niej.
-Podoba mi się...- szepnęłam.
-Cześć dziewczyny!- krzyknął ktoś z tyłu. Odwróciłyśmy się przestraszone.
-Maxi!- krzyknęłyśmy. Chłopak uśmiechnął się.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz